Przed nazwaniem a lotnisko międzynarodowe, Roissy był mała francuska wioska, jak inne i długo bez dostępu do morza. Jego zabytkowa część została zatem zachowana do dziś. Dlaczego nie pójść na spacer?

Zaczynam od podziwiania fotografie coroczna wystawa w parku ratuszowym; zrelaksowany przez światło filtrowane przez drzewa i zapach kwiatów. Kontynuując w parku, odkrywam pozostałości zamku kiedy zaczynam audio tour po wiosce. Opowiadam historię tego zaginionego budynku, jego starych kamieni, które znalazły nowe życie w ratuszu, parku, dzikie papugi, wszystkie zielone, że mam duże szanse na przejście; Słyszę ptaki z innych źródeł relaks !

Potem jest kościół, w którym czas wydaje się stać w miejscu… Ale przed wejściem do środka i podziwianiem jego świeżości i spokójSłyszę nucące pszczoły który wskazuje mi tych pracowników, którzy oferują Roissy'emu „miód sadowniczy”. Oglądam ich. Po wyjściu z stuletniego budynku idę główną ulicą Charles de Gaulle. Audioprzewodnik zachęca mnie do ponownego zatrzymania się przed kilkoma interesującymi miejscami. Jest tam, na tej ulicy, między starymi budynkami a restauracjami, z których pachnie dobre jedzenie i szczęśliwe rozmowy ; gdzie ludzie przejściowi spotykają się z miejscowymi, że wieś budzi się do życia.

Zaczynam wyobrażać sobie przeszłość szkoła w budynku pocztowymThe rynekThe wesołe miasteczko tydzień 14 lipca, piłka ... Jestem już na Place du Pays de France, gdzie odbywały się wszystkie te działania. Jest nadal sercem wioski, nawet jeśli jej funkcje uległy nieznacznej zmianie. Gdy zmierzam w stronę placu de la concorde, gdzie słyszeliśmy uderzające kule petanque, dostrzegam portale starych farm… Tam dumnie mija samolot: może odlecieć do odległego kraju, wymarzonego miejsca docelowego. Prawdą jest, że zawsze jesteśmy tuż obok drugie lotnisko europejskie, dziesiąte na świecie. Z zadowoleniem przyjmuje prawie 70 milionów pasażerów rocznie, odpowiednik populacji francuskiej!

Un nowy świat został zbudowany wokół lotniska, kiedy został otwarty w 1974 roku. Odmienił on okolice starej wioski, w której dziś jest nie mniej niż 18 hoteli. Zauważyłem je na początku mojej wizyty w biurze turystycznym Grand Roissy. Poza tym myślę o tym, oni wypożyczyć rowery, może mi się spodoba. Lubie poczucie wolności dają mi prędkość, powietrze na mojej skórze ... Ale wcześniej mam jeszcze jedną małą ulicę do zobaczenia, bardzo dobrze zachowaną. Spacerując po brukowanej ziemi i pomiędzy starymi fasadami domów przy rue Chalot, nie mam problemu z powrotem do wyobraźni…
Wracam do starej wioski Roissy-en-France.